DROGÓWKA Smarzowski znów szokuje NASZA RECENZJA

Zobacz także

Gliniarze w filmie twórcy „Róży” są skorumpowani, chleją i chodzą do burdeli. W swoim towarzystwie zachowują się jak odrażające prymitywy, których nie widzieliśmy nawet w najostrzejszych scenach „Pitbulla”. „Drogówka” z jednej strony gra schematami, ale jest też thrillerem z prawdziwego zdarzenia.

Nie wiem jaka będzie kampania promocyjne „Drogówki” pod koniec stycznia, gdy film wejdzie na ekrany polskich kin. Dziś bijące rekordy popularności filmiki reklamujące nowy film Wojtka Smarzowskiego mogą sugerować, że jest to jakaś forma czarnej komedii. Jeżeli twórcom chodziło o nabranie widza, który idzie na film w stylu Martina McDonagha, to żart się im udał. „Drogówce” jest o wiele bliżej do „Domu złego” niż do „Wesela”. Smarzowski po raz kolejny prezentuje nam gęste, brudne, dosłownie sprawiające ból i przeszywające realizmem kino. Wszystko bez jakiegokolwiek Coenowskiego mrugnięcia, czy Lynchowskiego nawiasu. U Smarzowskiego jest tylko ból, cierpienie i makabra współczesnej Polski. Smarzowski już w „Weselu” obnażył najgorsze ludzkie cechy. W „Domu złym” doprowadził je do granicy wytrzymałości. „Róża” wprowadziła pojęcie goyowskich „demonów wojny” na nowe tory. A jaka jest „Drogówka”?

Weźcie najbardziej zdegenerowanych typów z „Pitbulla” Patryka Vegi, i pomnóżcie przez dwa. Dodajecie do tego program „Uwaga pirat”, a otrzymacie jedynie fragment nowego dzieła Smarzowskiego. Pisałem kilka dni temu o tym, że dzięki amerykańskiemu filmowi „Bogowie ulicy” obraz policji narzucony przez Sidneya Lumeta w „Serpico” został złamany. Policja została w końcu doceniona, i pokazana w pozytywnym świetle. „Drogówka” jest skrajną przeciwnością amerykańskiego filmu. Jednak to nie policja jest największym czarnym bohaterem „Drogówki”. I to jest chyba najbardziej u Smarzowskiego przerażające.

Reżyser opakował fatalny obraz całej III RP w thriller, jakich wiele jest w kinie za oceanem. Polska pokazana przez reżysera jest niemal wyjęta z jego weselnej opowieści: wszyscy kradną, kłamią, i mając władzę gnoją bliźnich. Dlaczego więc nie mają robić tego policjanci z ulicy, skoro nachalny poseł macha im przed nosem immunitetem, zatrzymany za brawurową jazdę ksiądz wręcza łapówkę, a pani prokurator zostaje wypuszczona po potrąceniu na pasach dziecka. "Świat jest zeszmacony? Pieprzyć to, my też będziemy"- zdają się mówić gliniarze, którzy dopiero w domu odzyskują ( częściowo) ludzką twarz.

Dystrybutor produkcji Smarzowskiego opisuje film jako historię siedmiu policjantów, których poza pracą łączy przyjaźń, imprezy, sportowe samochody i wspólne interesy. Ich mały, zamknięty świat z pozoru działa doskonale. Wszystko się zmienia, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jeden z nich. O morderstwo zostaje oskarżony policjant, który próbując oczyścić się z zarzutów, odkrywa prawdę o przestępczych powiązaniach na najwyższych szczeblach władzy. Brzmi jak amerykańska średniej klasy sensacja? Tak by pewnie wyglądał ten film, gdyby jego akcja miała miejsce na ulicach Nowego Jorku. Jeszcze jedna podróbka „Ściganego”. Jednak akcja „Drogówki” ma miejsce w III RP, gdzie wielkie przetargi załatwia się w luksusowych burdelach, albo jachtach na mazurskich jeziorach. Smarzowski umiejscawia swoją pesymistyczną (niczym część nierównego „Sezonu na leszcza” Bogusława Lindy) opowieść w Polsce, gdzie budowanie autostrad służy jedynie do „kręcenia lodów”.

Smarzowski wychodzi więc od opowieści o codziennym życiu polskiej drogówki, by pokazać głębiej zgniliznę III RP. To czyni film podobnym do „Dnia Próby”, a może i nawet do „Tajemnic Los Angeles”. W postkomunistycznej Polsce nie ma jednak happy endów. Parafrazując bohatera jednego z niezależnych filmów, można powiedzieć, że „nas wujek Halski nie uratuje.”

Co drażni w nowym filmie Smarzowskiego? Z pewnością jednostronne pokazanie policji, która składa się z samych dziwkarzy i alkoholików, oraz będących na usługach „decydentów” kretów z wydziału wewnętrznego. Liczba pijanych kierowców ze świecznika jest tak wielka, że samymi nagraniami z ich zatrzymania można wstrząsnąć fundamentami współczesnej Polski. Nie nazbyt to uproszczony obraz? Momentami miałem wrażenie, że Smarzowski ociera się o kicz Pasikowskiego, zamiast iść drogą Vegi. W filmie niestety zdarzają się również wpadki, jakich zaliczyć reżyser klasy Smarzowskiego nie powinien. Trudno mi pojąc, co robią nachlani gliniarze na papieskiej pielgrzymce, skoro w rękach trzymają nowoczesne smartphony, nie będące w użyciu w 2002 roku. I czy naprawdę wszyscy oglądają wiadomości prowadzone przez jednego prezentera z TVN?

„Drogówka” jest natomiast doskonała ( nic nowego u Smarzowskiego) aktorsko. Bartosz Topa zasługuje by przestać grać ogony, i w końcu wejść do pierwszej ligi aktorskiej. Świetny jest również Arek Jakubik, który sprawdził się w poprzednich filmach reżysera „Domu złego”. Szkoda, że więcej do zagrania w obrazie nie miała bez wątpienia jedna z najlepszych aktorek młodego pokolenia- Julia Kijowska, która zakasowała w serialu „Bez tajemnic” resztę gwiazdorskie obsady.

Jestem ciekaw reakcji krytyków filmowych na obraz Smarzowskiego. Ci, którzy oczekują perełki na miarę „Róży” będą lekko zawiedzeni. To jednak nie jest specjalnie krytyczny zarzut wobec filmu Smarzowskiego, który wciąż góruje nad kolegami z branży. "Drogówką" znów tego dowiódł.

Premiera "Drogówki" będzie miała miejsce 1 lutego 2013 roku.

Łukasz Adamski

86 osób wzięło udział w dyskusji

Smarzowski i tak Gaspara Noe i jego filmu Nieodwracalne nie przebije. Dlatego ja wolę sobie obejrzeć kino rozrywkowe z Liamem Neesonem jak taken 2 i The Grey. zresztą Smarzowski pewnie ma coś nie tak z łepetyną, że wszędzie zło widzi. Rozumiem, że gdyby zrobił jeden taki film, góra dwa. Ale cały czas pieprzyć jakie to społeczeństwo głupie i w ogóle? To wiadomo i bez Smarzowskiego. Nie mam zamiaru mu za to płacić.

Wychodzi na to, że pójdę, te zwiastuny są mimo wszystko zachęcające...

Przyznam szczerze, że brudy, kłamstwo i łajdactwo widzę codziennie, albo o tym czytam. Faszerować się takimi widokami jeszcze w kinie to raczej odpada.

Pijani na papieskiej pielgrzymce? W zakopanem to była masakra! W mieście tylko my kupowaliśmy trunki. Ale to były czasy...

Smarzowski ze swoją dotychczasową filmografią to K T O Ś w naszym marnym i jałowym kinie, dlatego warto zobaczyć (i usłyszeć) co ma do powiedzenia na kolejny temat. A, że nie jest to kino rozrywkowe... Cóż, żyjącym w krainie uśmiechu i ciepłej wody w kranach nie warto za nie płacić. A tym, którzy dokoła widzą syf tym bardziej ? W obu przypadkach myślenie "raczej odpada"

Grabowski aka Grabarz nie gra policjanta, on taki jest. Prymitywny aż do bólu. Dziwkarz i alkoholik. To nie jest film o gliniarzach, to jest film o aktorach.

masz rację. Policja jest chora ale z niej łatwo jest smiac i szydzić. Jednak to aktorzy są nietykalni. No bo kto by ich takich złych i podlych zagrał w filmie? Kto by to nakręcił? A Grabowski to POdłota do kwadratu - każdy jego "skecz" musi zawierać temat seksu i PiS w negatywnym świetle... Gość jest denny

A gdzież Pan widział film skoro premiera dopiero w lutym?

W Olsztynie:)

Smarzowski kręci dobre filmy ,ale bardzo dołujące, po seansie tylko wypadało by se żyły podciąć

Dobrze ,że jest reżyser który pokazuje brudy IIIRP.Oddaje w swoich filmach atmosferę jaka panuje w tym kraju gdzie ludzie którzy pełnią odpowiedzialne funkcje zawodowe i społeczne są na bakier z etyką i moralnością nie mówiąc o zwykłej przyzwoitości.Pokazuje to ludziom którzy oglądając, dostrzegają swoje osobowości w tych obrazach i zaciekle krytykują te filmy.Oglądają też ignoranci żyjący w hermetycznym swoim świecie i nie wierzą w ten pokazywany lub nie chcą go widzieć,za brudny.Panu Smarzowskiemu na deser zostaje do pokazania zgnilizna elit politycznych,którzy rządząc tolerują i tworzą tą rzeczywistość.Podziwiam spostrzegawczość i odwagę twórcy.Może ta rzeczywistość do nas dotrze.Wielki szacunek i dzięki.

@gość 22:21-Puść się Smarzowskiego,odpocznij,odreaguj ,idz na POKŁOSIE ,a potem napal w gryllu.

Gość 8:21 skąd wiesz że Grabowski to dziwkarz i alkoholik? znasz Go? czy tak poprostu odreagowujesz stres wyzywając w necie? heh

@Gośćjust Film przedstawia realność rodem z kosmosu lub z zamierzchłych czasów komuny, kiedy chlano w milicji na potęgę.

Gość14:11- całe lata dziewiędziesiąte to była milicja,bo tworzyli ją ci sami zmanierowani ludzie,nowi nie mieli nic do powiedzenia.Teraz jest duża część normalnych ludzi,ale wiele nawyków zostało(te z piciem też ,tylko z biznesem i po cichu).Takie są realia w Polsce powiatowej i gminnej.Największe szuje z dawnego resortu doczekali się dzisiaj uznania,chodzą z podniesioną głową.Zejdz na ziemię i uwierz,że Smarzowski nie pokazuje fantastyki ,tylko świat którego ty nie znasz i myślisz,żę nie istnieje.Pozdrawiam

Też wydaje mi się, że promocja idzie nie w takim kierunku. Spoko, może i przyciągną w ten sposób do kina stada lemingów. Spodziewałem się filmu o niedobrych policjantach. Obejrzałem kolejny film o mrocznej rzeczywistości naszego kraju, widzianej przez pryzmat pracy zwykłych szeregowych psów z warszawskiej drogówki. Tak. Trybus jest nawalony jak messerschmitt. Cały czas jest nawalony jak messerschmitt. Jak dowiecie się dlaczego tak jest, to nie będzie wam do śmiechu... Film poraża, dobija, pozbawia nadziei. Smarzowski po raz kolejny pokazał klasę.

Świetne są te filmy W. Smarzowskiego. Tyle, że nieprawdziwe. Ludzie tacy nie są.

Pracowałem w policji w tamtych czasach. I nie ma w tym filmie NIC przesadzonego. Szacunek dla P.Smarzowskiego.

Szacunek dla Smarzowskiego za to, że udało mu się przekazać SBcki "ethos"- syf, który przeniknął i jest dominujący w elitach poskolonialnych w Polsce. Dominujący obraz dużego biznesu i władzy to drogie gadżety, samochody ale mentalność handlarzy opychających na rynku fajki z łóżka polowego albo mentalność cinkciarska. "Dom zły" pokazuje jakie "elity" wygrały okrągły stół i jak wyglądały prapoczątki większych geszeftów, które obecnie kryje ekipa Tuska. Jedyny krótki moment załamania to afera Rywina, po której Michnik pewnie do dziś pluje sobie w brodę. No i nikt nie pokazał wcześniej w taki prawdziwy sposób jak mocodawcy dzisiejszych "elit" wyzwalali Polskę. Syf ten może jest spowodowany też tym, że kopie wszystkich akt, które, pewnie ze skromności, Jaruzelski kazał spalić są w Moskwie na Łybiance. Dlatego na elity lansowani są porąbańcy, których nie spotyka się w realu, bez zasad i moralności. Dlatego będę się upierał, że Smarzowski opisuje prawdziwie wpływ elit na Polskę ale nie uważam, że nie ma w jego filmach nadziei. Najpierw musi być prawda i to jest nadzieja.

przecież to już jest nudne facet kręci cały czas ten sam film tylko scenerię zmienia

Jakie sceny oglądaliście? Ja czytałem dwie pierwsze sceny Drogówki na kinoradio.pl. Czy mozna tak pluć na policję, na którą płacimy podatki?

do Gość alex: A czy można pluć (skąd ta fizjologia?) na polityków, którzy żyją z podatków? Czy można pluć na urzędników, funkcjonariuszy publicznych... co to za argument ? od marketingu i promocji mają rzecznika, a nie filmowców.

Czy dałoby się, żeby artykul na szanującym się chyba portalu ktoś przeczytał pred publikacją? Błędy ortograficzne źle wygladają na ekranie komputera. "coenowskiego" i "lynchowskiego" piszemy z małej litery! Trochę więcej szacunku do języka polskiego!

Wczorajszy wieczór spędziłem w Bałtyku na Drogówce i jak zwykle nie zawiodłem sie na Wojtku Smarzowskim i jego ekipie aktorskiej.

pierwszy film który nie podoba mi sie a szkoda!

Panie Lukaszu kto Panu powiedzial ze akcja dzieje sie w 2002 roku!?? Juz na poczatku widac ze kino jest wspolczesne - radiowozy Kia, czy inne nowoczesne samochody na ulicach, stadion narodowy w tle wielu sce, ktory w 2002 nawet nie byl w planach... ten film dzieje sie teraz... nikt nie udaje tu 2002 roku!!!!!!!!!

Dla mnie ,,Drogówka" to wypadek przy pracy Pana Wojtka. Szkoda...... Jestem mocno zawiedziona, ale dalej w niego wierzę. Chciał zaszokować i przegiął......

Drogówka pobierz film: http://www.esicate.com/drogowka-pobierz-2013-pl/ Bardzo dobry, polski film, powiem wam ;D

Swietny film :) Zapraszam do obejrzenia :) : http://www.youtube.com/watch?v=5GifWspcZv0

dobry film ,prawdziwy ,ja jezdze po drogach od 40lat i popieram w tymsrodowisku KORUPCJA i Policja jest sponsorowana przez bogatych przestepcow . tam pracuja ludzie niekopetentni . ludzie zglaszaja Policji miejsca melin narkotykowych a Policja nie reaguje np w srodzie wlkp

Polecam wywiady z Twórcami filmu na premierze Drogówki: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=76bMdhzZ7V4

Policja policją, ale ten film pokazuje cały syf obecnej władzy, nietykalność wielu osób i przeżarcie tego państwa korupcją, jak rdzą statku idącego na dno. Moim skromnym zdaniem to najlepszy film Wojciecha Smarzowskiego.

dobry film,a Fanka Smarzowskiego,chyba jest dzieckiem neo,

dobry film.. polecam..

Polecam ! Widziałam wczoraj.

WSTYD, ŻEBY POLSKI INSTYTUT SZTUKI FILMOWEJ DOFINANSOWAŁ " film porno " W KWOCIE 2,8 MLN.ZŁ CZY KINEMATOGRAFIA SIĘGA DNA ? W NASZYM MIEŚCIE LUDZIE WYCHODZILI Z KINA W POŁOWIE FILMU ZBULWERSOWANI PATOLOGIĄ " sztuki filmowej "

żenada!!! to co jest w filmie mamy na co dzień na naszych drogach ile ludzi nie słusznie skrzywdzonych przez ich "ego"przecież oni są alfą i omegą !!! a za takich się mają a jeszcze iść na film i tracić czas nerwy i pieniądze !!!ten film powinni pooglądać policjanci i to przymusowo żeby nie mieli ludzi za idiotów że niby nic nie widza i nic nie wiedzą !!!

Nie rozumiem gości typu "ja wolę sobie obejrzeć kino rozrywkowe z Liamem Neesonem" po co zabierają głos na temat filmu i reżysera jak nie są zainteresowani. Pewnie nie mają z kim porozmawiać ...

mnie Smarzowski naprawdę tu zaskoczył, ale bardzo negatywnie. Dawno się tak w kinie nie wynudziłam, a skoro już zapłaciłam to i zostałam do końca. Niektórzy jednak wyszli przed czasem. Film prosty, pusty, wulgarny i pornograficzny. Nie wiem co miało tu na mnie zrobić wrażenie. Jakieś dobre ujęcia??? Nie potrafię znaleźć nic pozytywnego. Szczerze odradzam!

"Co drażni w nowym filmie Smarzowskiego? Z pewnością jednostronne pokazanie policji, która składa się z samych dziwkarzy i alkoholików, oraz będących na usługach „decydentów” kretów z wydziału wewnętrznego." Nie do końca, w końcu Król okazał się być "psem" z kwalifikacjami do zawodu - odwalił kawał dobrej detektywistycznej roboty - szkoda że marnował się w "drogówce".

Właśnie obejrzałem Drogówkę. Hmmm... Nawet niezły film, chociaż faktycznie dosyć ostro pokazuje niektóre rzeczy. Ale myślę, że jest w tym trochę racji. Każdy wie, jaka jest polska rzeczywistość i być może właśnie taki film, z mocnymi akcentami, pozawala nam to sobie lepiej uświadomić. Mimo jakichkolwiek negatywnych komentarzy wobec niego, polecam wam obejrzeć ten film :) Aha, gdyby ktoś nie mógł go znaleźć, to tutaj jest wersja do pobrania, którą sam ściągnąłem: http://www.blogmovies.net/drogowka-pobierz-2013/

Smarzowski zaskoczył negatywnie? Piszesz że wynudziłaś się na filmie? To świadczy o tym jaką ignorantką jesteś i jak nie doceniasz kina realistycznego. A czego ty się spodziewałaś? baloników i różowych samochodzików? Nie wiem w jakim ty świecie żyjesz, ale po komentarzu można wywnioskować, że nie masz zbyt dużego kontaktu z rzeczywistością To nie są szybcy i wściekli czy jakiś inny efekciarski shit tylko kawał dobrej roboty pokazujący jak to jest naprawdę. Kunszt aktorski i sposób realizacji filmu jak zwykle u Smarzowskiego są na najwyższym poziomie. Dochodzi do tego jeszcze wiarygodność historii jaką przedstawia. Niestety tak to jest, że zawsze znajdą się niezadowoleni ludzie za słabi na to żeby przyjąć rzeczywistość taką jaka jest. A sens ambitnego kina polega na tym aby było jak najbardziej wiarygodne. Wiem o czym piszę bo sam pracuję w Policji.

Właśnie wczoraj obejrzałam film. Mąż widział zwiastun w internecie i po prostu MUSIAŁAM iść. I nie żałuję.Był cudowny.Było w nim wszystko, dla każdego, nawet śmiech.......Od połowy filmu nie istniała dla mnie sala kinowa byłam tylko ja i ekran.......Film fantastyczny......Reżyser odwalił kawał dobrej roboty, i niech nikt nie pisze że ' wyszedł w połowie filmu' bo wtedy równie dobrze może mówić ze DRÓGOWKI po prostu NIE WIDZIAŁ..................Ten film trzeba CZUĆ , trzeba wiedzieć co znaczy ten czarny ekran który tak nagle kończy film....Ale niektórzy nie lubią po prostu myśleć i wolą prostotę . Pozdrawiam.

zgadzam się z ;;Gość;; film trzeba czuć, a nie oglądac bezsensownie, bez zrozumienia, film naprawdę dobry

poza tym tym uważam że w rzeczywistości jest podobnie

Wczoraj byłam w kinie na tym filmie. Film bardzo dobry. Co ciekawe w zeszłym tygodniu w Wiadomościach mówili że jest mało asfaltu w asfalcie. Myślę że ten film jest realistyczny.

Wczoraj byłam na tym filmie. W mojej opinii jest zbyt wulgarny, prostacki, wszystko podane na tacy, nie wymaga od widza myślenia. Wychodzi się z kina w ponurym nastroju, zdołowanym, ze wstydem, że tak wygląda polska wolność i demokracja...

dla mnie film na który każdy polak powinien iśc i obejrzeć jak wygląd polska rzeczywistośc - przerażające , ale prawdziwe!!!!! POLECAM, i jeszcze mam pytanie, ile jeszcze Polacy wytrzymają?!

smarzowski będzie kręcić takie filmy dopóty dopóki wszyscy nie zrozumieją co tak naprawdę nas otacza i jaka jest rzeczywistość w której zyjemy i żyliśmy, bo niestety takie rzeczy dzieją sie nagminnie i my na to pozwalamy dając politykom i im slugusom wolna rękę, nie oceniając w ogóle! prawdopodobnie gro osob myśli że takie rzeczy dzieja sie tylko w filmach i sie mocno myli. Smarowski może przesadza, moe zbyt epatuje tym złem i prostactwem i wulgarnością - ale o to właśnie chodzi, na tym filmie nie trzeba myśleć, trzeba zacząć po obejrzeniu i się zastanowić w jakim kraju chce się żyć ...

Wczoraj byłam na drogówce, wyszłam zła, ale w pozytywnym sensie, zła i nastawiona bojowo, nie godząca się na taką rzeczywistość!! może o to właśnie chodziło reżyserowi. Może poprzez drastyczne przenośnie chciał zmobilizować widza do podjęcia jakichś działań. Do podjęcia walki o otaczający na świat. Chylę czoła. Film misternie utkany z nieprzypadkowych tekstów i scen, rewelacyjny. Smarzowski jest mam nadzieję prekursorem nowej jakości kina w Polsce.

cóż - rewelacja !!! polecam dla ludzi którzy nie boją się spojrzeć prawdzie w oczy i potrafią się pochylić nad samym sobą Wlk ukłon w stronę reżysera że podjął się tak trudnego tematu i podziw że udało mu się go udźwignąć

najsłabszy film jaki widziałem- żenada!!! moim zdaniem reżyser powinien zająć się składaniem zupek chińskich może na tyle starczy mu talentu bo pierwszy lepszy głupek wyreżyserowałby taką porażkę. Straciłem 21zł. na bilet do kina - nuda, masakra, przesada. Najpierw chlanie, dziwki, łapówki i zabawa a potem jak w typowym amerykańskim filmie - niewinnie oskarżony policjant dowodzi swej niewinności - nuda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

masz rację, jeżeli chcesz wyrzucić w błoto 21zł to idź do kina na beznadziejny film drogowka

Widziałam to wczoraj. Dla mnie poruszający i chyba taki miał być. Nie wiem jak naprawdę jest w policji, ale te realistyczne sceny robią wrażenie. Kunszt aktorski na wysokim poziomie, jak zwykle u Smarzowskiego. Reżyser odwalił kawał dobrej roboty. Rozumiem jednak, że mógł się nie podobać,mógł się okazać zbyt szokujący dla niektórych "wrażliwców".

Film mnie poruszył. Jest mocny, przerysowany jak to u Niego. Jest wiele zła, ale są też znamienne słowa " popatrz na siebie i zacznij od siebie", które padają w pewnym momencie. To nie drogówka jest najważniejsza, zresztą nie wiem jak wygląda ta prawdziwa, ale ludzie, których spotyka, a to ci sami, z naszych statystyk - nawaleni za kierownicą, z zasady oferujący łapówkę. A dalej - układy, kręcenie lodów na ustawionych przetargach, fikcyjnych interesach, łącznie z korupcją dotycząca budowy dróg i autostrad. Smarzowski pokazuje nas w przeraźliwie czarnych kolorach, ale przynajmniej nie pozostawia złudzeń.

to film zrobiony przez debila dla debili. Smarzowski ma nasrane we łbie, i powinien na te swoje wulgarne gnioty znaleźć frajerów gotowych finansować jego chore fantazje, a nie brać publiczne pieniądze. Zresztą żaden normalny dystrybutor zagraniczny tego śmiecia nie kupi.

poza tym tam wszyscy bohaterowie to takie chamy, ze jak na końcu ginie główny bohater to ja mam to gdzieś.

Przecież tak jest. Przed kilkoma dniami pijany strażak przeciął na pół koparką człowieka,zabił go i uciekł. Chodzi na wolności, ponoć do sprawy.

Film oceniam osobiście na BEZNADZIEJA . Nie jest godny jakiegokolwiek polecenia . strata prawie 2 godzin i pieniedzy jak dla mnie !

Byłem!Widziałem!Drażnić może "subtelnych" wulgarność,ale tych ,którzy zyją w innym świecie nierealnym!Kto na bieżąco jest z polityką ,ze światem policyjnym wie,że to wszystko real.Nieco przerysowany,a wpadka ze smartfonami to drobiazg.Krytycy tego filmu nie znają afer,korupcji i bunga bunga?

Właśnie wróciłem z filmu i uważam ze ci co nie dostrzegają realiów tego co było ukazane to ograniczeni myślowo albo czują ze ten film jest o nich

Byłem wczoraj. Film dobry, fajnie skręcony. To że takie rzeczy dzieją się w realu nie jest dla mnie zaskoczeniem i niekoniecznie może to być przerysowane aż tak bardzo. Ale mam jedno zastrzeżenie do Reżysera. Zaczyna się powtarzać. Ten sam schemat, podobne wydarzenia, teraz jeszcze więcej wulgarnego sexu. Koniec filmu do przewidzenia. Jeżeli następny film będzie wyglądał tak i będzie opowiadał historie np. w środowisku lekarzy, wojska, adwokatów, biznesmenów, to uznam, że Reżyserowi brakuje pomysłu i tworzy kolejne kalki dla zarobienia kasy. Natomiast gra aktorska na najwyższym poziomie. Bravo Panie Topa!

Większego PORNOLA w kinie nie widziałam nigdy wcześniej, film był żenujący ponieważ 3/4 filmu to gołe cycki!!!

Film "Drogówka Wojciecha Smarzowskiego to filmowy rynsztok!!! Nie idźcie na ten film bo to strata pieniędzy. Istne porno i to w bardzo kiepskim stylu. Obraz policji, żon policjantów, polityków, księży zeszmacony... Żałuje każdej zlotowki którą wydałem na bilet! Jestem zniesmaczony i oszukany... pokazywac takie MORALNE DNO i brac za to pieniądze. Ośmieszać naszą warszawską drogówkę. Panie Smarzowski niech pan zrobi film o swoim srodowisku - rezyserach, aktorkach, aktorach i pokaże ich przywary. Jest pan chory i takich jak pan powinno palic się na stosie.

Bardzo dobre kino, byłem pozytywnie zaskoczony. Na pewno dla tych, którzy potrafią docenić dobre filmy.

Poprzednie filmy WS były dla mnie prawdziwym ,,czołgiem''. Dzieła sztuki. Na Drogówkę szedłem dzisiaj z dystansem, z powodu zmasowanej akcji promocyjnej. Nie ufam krzykliwym zachętom, a tych ws. Drogówki jest masa. Film mi się podobał, choć mam sporo uwag. Łopatologia uderza. Jeśli miało być to przerysowane dla jasności komunikatu (policja) to się udało. Smarzowski lubi dawać silnię do swoich opisów, wszak Wesele też jest mocno spotęgowane. Znam trochę realia policji (wesel też:) i wiem jak czytać Smarzowskiego w tym zakresie. Reasumując - będzie wiele opinii na ,,nie'' bo film ma komercyjną promocję, poszły tysiące osób, które nie znają środków wyrazu Smarzowskiego i są zszokowane. Ja znam i mi się podobało, co nie zmienia faktu, że Drogówka może być, a dziś na pewno jest, najsłabszym filmem tego reżysera. Dla mnie genialna rola Braciaka, dobra Jakubika (choć najsłabsza ze ,,smarzowskich ról''. Fajny epizod Grabowskiego (kontrola drogowa). Aha - drażnił mnie nadmiar ujęć ,,kombinowanych'' - komórki, przemysłówki etc. Za dużo. Przesolona zupa wyszła. Ogólnie - warto obejrzeć.

Film totalnie żenujący, odbiega od prawdy , nie pokazuje trudu ciężkiej dla psychiki pracy, urąga uczciwym policjantom , którzy poświecili całe życie walcząc z przestępcami, film uderza celowo w ta formację i podważa autorytet uczciwych funkcjonariuszy,brak szacunku ze strony rządu po tym filmie spowoduje jeszcze mniejszy szacunek ze strony społeczeństwa, za parę lat wzrośnie ilość przestępstw a bandyci bedą wchodzić do domów rabować i gwalcić natomiast do policji już nikt nie pójdzie pracować z zaangazowaniem, funkcjonariusze będą odwracać głowę aby nie widzieć zagrożenia a to w podziękowanie za cieżką slużbe , którą docenił reżyser...pytam dlaczego do chwili obecne ktoś nie wystapił z pozwem do Sądu za zniesławienie tej formacji ???

Film katastrofa jestem zniesmaczona, naprawdę miałam ochotę wyjść w połowie seansu, to reklamy i zwiastuny przed seansem były ciekawsze! Szkoda czasu i pieniędzy. ŻENADA!!!

Ten film nalezy zaklasyfikowac jako paradokument o drogówce za komuny. Bo jako film fabularny oglada sie beznadziejnie, jako film klasy B. Slaby scenariusz, nudne dialogi, sceny nakrecone jakby slabej jakosci kamera albo telefonem komorkowym. Dawno nie widzialem tak slabego anty-artystycznego filmu. Nastepnym razem ponownie sie zastanowie wybierajac sie na polski film.

Żenada ,dno, szkoda czasu, Załuję że nie przejrzałem przed obejrzeniem opinni tych którzy już to ,,dzieło" mieli cierpliwość obejrzeć , - wyszedłem po 40 minutach ... i co za ulga..!!

Nich mi ktoś podpowie, dlaczego policjant Król przeżył? Widzimy go na własnym pogrzebie w lewym dolnym rogu; pojawia się dwukrotnie - nie mam wątpliwości, że to on. Czy Smarzowski puszcza do nas oko? Czy testuje spostrzegawczość widzów?

Gówniany gniot gównianego reżysera. Ani jedna scena nie ma pokrycia w rzeczywistości. Dobre dla gimnazjalistów na chaju...

Film jest swietny. Jak to u Smarzowskiego jest straszno i smieszno. Pokazuje te gorsze strony życia W koncu to jest ciekawe i to chca ludzie ogladac.Uwazam ze mamy szczescie ze mamy takiego REZYSERA

Rzeczywistość nie wygląda tak słodko i różowo jak została pokazana w filmie. Policjanci pokazani w filmie wydają się nazbyt sympatyczni i praworządni. Ni sądzę, żeby w rzeczywistości policja drogowa reprezentowała tak zacny poziom moralny oraz intelektualny. Taka wada filmu wynika zapewne z tego, że grający policjantów aktorzy mają niezamierzoną tendencję do zawyżania poziomu umysłowego kreowanych przez nich policyjnych bohaterów.

Witam, miałem przyjemność obejrzeć kilka dni temu reportaż z pracy policji drogowej - dokument pt. "Drogówka" wyświetlany aktualnie w kinach. Temat został potraktowany dosyć łagodnie, tym nie mniej oddaje w pewnym zakresie specyfikę pracy Pana kolegów z "drogówki". Realizatorom dokumentu udało się uchwycić typowy dla policjantów drogowych rys charakterologiczny oraz ukazać ich intelektualny potencjał. Po filmie wręcz eksplodowała we mnie długo tłumiona duma, z tego, że Mój Kraj rodzi tak wybitne jednostki, które zebrane w jednym miejscu, zorganizowane i sprawne, stoją na straży prawa i porządku. Wyposażeni w specjalne uprawnienia, uprzywilejowani i uzbrojeni, funkcjonariusze dumnie pilnują znaków drogowych, których przypada ok. 93883603 na jeden km bieżący. Misja tyleż trudna, co chwalebna. Nie sposób wyliczyć wszystkich powodów, dla których Policja, szczególnie drogowa, cieszy się wciąż rosnącym, bo i zasłużonym, szczerym szacunkiem społeczeństwa. Pragnę zapewnić, że mój szacunek dla Pana kolegów z "drogówki' graniczy niemal z uwielbieniem, a każdy mój kontakt z policją drogową zawsze stanowi źródło bezgranicznej radości. Ci zacni panowie, ci dobrzy druhowie - czy to żądaniem łapówki, szantażem lub fałszywym zeznaniem w sądzie, zawsze wzmacniają moją wiarę w prawo, zaufanie do policji i miłość do tego pięknego kraju nad Wisłą. Korzystając z okazji, chciałbym zwrócić się do Szanownego Pana Rzecznika Komendy Głównej Policji, czy były robione jakieś badania w śród rodziców tych, którzy tworzą gotowe i zwarte szeregi policji drogowej. Takie proste pytanie: "Co Pani, która przez dziewięć miesięcy znosiła trudy ciąży, która poświęciła swój czas, siłę, młodość i zdrowie, która oddała setki nocy, dbając o każdą, najmniejszą potrzebę syna, czuje dzisiaj, kiedy widzi go Pani w odblaskowej kufajce z napisem"policja"? Dumę, Radość, Obojętność, Zażenowanie, Złość, Pogardę, Wstyd, Smutek, Choruję na depresję, Chcę się powiesić. (niepotrzebne skreślić) "Drogówka" - w kinach ! Gorąco polecam !

Ukłon dla reżysera i aktorów. FILM POWSTAŁ ZA PÓŹNO. GDYBY POWSTAŁ 6 LAT WCZEŚNIEJ ŻYŁA BY DZISIAJ MOJA CÓRKA. ZOSTAŁA ZAMORDOWAN A12.03.2008 R. PRZEZ ASPIRANTA DROGÓWKI SKAZANEGO 20.10.2010 ROKU ZA POSIADANIE ZDJĘĆ PEDOFILSKICH. To co znalazłam w jego komputerze pokrywa sie z filmem. Brakuje mi jeszcze pornografii , nakłaniania do prostytucji, stręczycielstwa,narkotyków oraz udziału w handlu samochodami. To wszystko razem dało by następny odcinek Drogówki. Do tego tchórzostwo, obojętność pozostałych policjantów. Policjant drogówki zeznając w prokuraturze powiedział juz nie do protokołu : "Musze patrzeć z czego żyję. Mam żonę i własnie urodziła mi się córeczka." Do tego dochodzi usprawiedliwianie policjantów, którzy popełnili przestępstwo : " Bo oni biedni stykają sie ze złem." Ciekawe ,że prawda.Film pokazuje ,że policjant nie ufał wymiarowi sprawiedliwości, kolegom.

Łatwo krytykować Policje w naszym kraju. To prawda, że pracują tu jednostki patologiczne, które nigdy nie powinny do tej formacji trafić, ale ludzie! Bez przesady! Polacy mają zdolność do etykietowania i budowania stereotypów czego nie pochwalam. Ciekaw jestem ile z tych negatywnych mieszających policjantów z błotem jako chamów, tchórzy,oszustów i prostaków komentarzy ma pokrycie z rzeczywistością? Niestety większość polaków nie potrafi się przyznać do błędu. A jeśli w konsekwencji swojego zachowania zostanie jeszcze ukarana przez tego skur...w mundurze, który nie ma co robić tylko czepia się "porządnego" obywatela bo jest ograniczony i ma kompleksy...to lawina inwektyw pod adresem policjantów murowana. Przywodzi mi to na myśl postawę (przykładowo) "pana Heńka zawistnego sąsiada", który widzi sprawiedliwość tylko w wąsko pojmowanym przez siebie zakresie. Jeśli tego ukarano to dobrze bo "...należało mu się!. Ale jeśli to samo dotyczy jego to jest już prześladowany przez tych podłych oprawców oczywiście "...za niewinność!" Ludzie często swoją bezmyślnością, ignorancją, bezwzględnością i ogólnym brakiem kultury (delikatnie mówiąc) nie dają wyboru policji. To prawda. Mundur ściąga krytykę, ale myślę, że równie dobrze należałoby się przyjrzeć tej drugiej stronie, która często poziomem zwulgarnienia, arogancji i chamstwa po prostu zadziwia. Jeżeli czegoś wymagasz od innych, musisz dać to też od siebie. Ta zasada działa w obydwie strony

Moim zdaniem oglądanie tego filmu to strata czasu i pieniędzy. Jestem szczerze zawiedziony tą produkcją.

Film jest obrzydliwy, odrażający. W połowie ludzie wychodzą z seansu. Trzeba być masochistą, żeby to oglądać dłużej.

Jak ktoś chce obejrzeć gówno to są prostsze sposoby niż chodzenie do kina na Drogówkę, Galerianki, Sponsoringi i inne filmy, których reżyserowie za cel wzięli sobie rzeźbienie wiadomo w czym. I jeszcze ten goguś Smarzowski, który kozaczeniem na ekranie - jak mniemam - nadrabia młodzieńcze lata spędzone przy maminęj spódnicy.

Uważam że to jest kolejna świetna produkcja Smarzowskiego ukazująca Polskę "naprawdę"... Po tym filmie chciałoby sie splunąć w twarz naszym władzom którzy dossali się do koryta i grzeją stołki, robią z siebie pośmiewisko medialne. Czasami mam ochotę zajebać takiego parszywego Duska czy i innego popaprańca mundurowego... Dają mi powód do tego bym wyrzekł się swojego obywatelstwa...Tak mi dopomóż Panie Boże!!!!!!!!!!! Zrobiłbym to przy najbliższej okazji. Wstyd i hańba w jakich czasach nam przyszło żyć.

Oglądałem wczoraj. To czarny dokument o mechanizmach władzy i życiu w Polsce a nie film fabularny. Jestem poruszony. Po filmie zadałem sobie pytanie: "czy to mogłaby być prawda?" Niestety ... Polecam ten film oraz filmy Brauna Razem daje to pełny obraz Polski i Polactwa

Film online można zobaczyć na http://tlit.pl/drogowka-film-online-bez-limtu

jEżeli ktoś nie rozumie tego filmu niech nie tyka sie filmów WS to artysta - chylię głowę nisko nad jego dziełami które dla niektórych mas są nie do ogarnięcia stąd ta krytyka która z pewnąćsia bierze sie z płytkiego systemu lub braku myślenia. Panie Topa - mistrzostwo świata ! Jest Pan wspaniałym aktorem !

CZYSTY REAL,NIC DODAC NIC UJAC,DZIS W KATOWICACH ZAPADL PRECEDENSOWY WYROK<SKAZANO DWOCH POLICJANTOW,KTORZY ZGWALCILI DZIEWCZYNE,BIORAC JA JAKO STROZE PRAWA DO RADIOWOZU,TO JEST STRASZNE.ONA BYLA PIJANA,ONI POTEM POWIEDZIELI<ZE TO DZIWKA,DZIEWCZYNA NIE MIALA NAJMNIEJSZYCH , SZANS NA OBRONE ,CHCIALA POPELNIC SAMOBOJSTWO,A POTEM LECZYLA SIE PSYCHIATRYCZNIE.MAM NADZIEJE ZE TYCH DWOCH GLINIARZY W WIEZIENIU<BEDA GWALCIC,DO OPORU,A POTEM POWIEDZA,ZE ONI SAMI CHCIELI ,BO TO PEDALY,ZYCZE IM TEGO Z CZLEGO SERCA

Mam sasiadow policjantow,super ludzie,bardzo ich lubie,oni nie maja nic wspolnego z tymi z filmu.ale wiem ze tacy tez istnieja,a w grupach zawodowych,trzymaja sie razem,i sa niezniszczalni,i nie mowie teraz o policjantach,lecz o urzednikach.nie zdarzylo mi sie spotkac uprzejmego,aroganckich lekarzach ktorym wydaje sie ze juz tu na ziemi sa Bogami,przekupnych sedziach,opryskliwych pielegniarkach itp


 

wNas.pl - kultura jest w każdym z nas!